oswbc01

Subskrypcja

Zapisz się aby być informowanym o zmianach

Zarządzaj subskrypcjami

Ostatnie odpowiedzi

Logowanie

RSS

Subskrybuje zawartość
Pranie tapicerki Oświęcim

Recenzja: Rapanui - Reprezentuj

Czym jest ta płyta? Jest świetnym połączeniem producentów, MC`s i DJ`a. Płyta w pełni oddaje poziom oświęcimskiej sceny, choć zabrakło na niej naszego czołowego DJ od Kempa i to z powodu lenistwa, to jednak DJ Dred poradził sobie doskonale. Makaron robi coraz lepsze produkcje, Gandzior jak zawsze na znakomitym poziomie, Brak prądu, tak jak by znów poziom wyżej od ostatnich produkcji, Maus też porywa i Aren, który też mnie rozpieścił dobrym samplingiem.

MC`s czyli DeWu i Sith zrobili siedmiomilowy krok porównując z poprzednia EPką, aczkolwiek mogliśmy ich słyszeć na innych produkcjach, gdzie cały czas było widać postęp. Teksty są normalne, nieobarczone paplaninie o ciężkim życiu na ulicy i "prawdziwej" przyjaźni, słychać, że dorośli do tworzenia dojrzałych kawałków. DeWu ma pewną ciekawą manierę podczas nawijania, na która ja również cierpię, może dlatego tak bardzo mi się podoba rap na tej płycie.

Z kawałków, które mnie mile zaskoczyły to zdecydowanie "Kawałek podłogi" świetny montaż, aczkolwiek produkcja muzyczna mi nie siadła. Kawałek z tytułem "Hip hop" jest świetny i godnie trzyma poziom do którego ten tytuł zobowiązuje. Nie podoba mi się "Wieczni bohaterowie", no cóż za ciężki dla mnie, choć plus za walkę z euro gównem. "Reprezentuj" również świetny kawałek i świetny featuring Hangman`a (kto to jest?).

Gościnnie na płycie wystąpiła Weronika. neutralnie, ale chyba tylko dlatego, że jest za mało funky ;)

Ulubiony kawałek? "Nienawidzę", świetna robota producenta ;) DJ Dreda i MC`s. Rewelacja.

Płyta? Świetna, jak dla mnie najlepsza (zaraz po mojej ;)) jaka wyszła na tej scenie, jest to moje subiektywne zdanie, ale ta płyta po prostu potrafi bujać.

Chcę więcej!

Esten.

© Copyright 32-600.info 2008. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie tekstów jak i elementów grafiki bez zgody administratora zabronione.

emes